
Przegrane wybory przez PiS nie kończą IV Rzeczypospolitej. IV RP to był pomysł na to, jak oddać Polskę milionom Polaków ( a już ten fakt postępował poprzez uwłaszczenie 1 mln lokatorów mieszkań spółdzielczych) tych naszych rodaków, którzy w wyniku umów okrągłego stołu (zostali oszukani) i znaleźli się na marginesie życia społecznego. III RP (rządy dzisiejszych zwycięźców w wyborach KLD+UD+UW=PO oraz POstkomunistów) wykluczyła z głównego nurtu życia politycznego Polaków radykalnie odrzucających dziedzictwo komunizmu. Nie było więc miejsca dla działaczy opozycji solidarnościowej, którzy w układaniu się z komunistami (L.Wałęsa, B.Gieremek, A.Michnik, T.Mazowiecki, W.Frasyniuk, Z.Bujak) i przekazywaniu im majątku narodowego widzieli zaprzeczenie tego, czym była pierwsza "Solidarność". Nie było miejsca dla ludzi, którzy na serio traktowali naukę Kościoła i potrafili wyciągać z niej wnioski nie tylko dotyczące publicznego pokazywania się na uroczystościach religijnych, ale także przestrzegania elementarnych zasad w polityce. W III RP wykluczono polski drobny kapitał, który nie był w stanie przebić się przez system promujący wielkie koncerny i oligarchów. Niemal zapomniano o rolnikach, którym (w sposób całkowicie niezgodny z zasadami UE) proponowano albo powolne wymieranie w skansenie, albo też porzucenie rodzinnych gospodarstw i szukanie nowego miejsca na mapie społecznej. W III RP niestety skutecznie zakończono wywłaszczanie byłych właścicieli. Symbolami III RP stali się: Aleksander Kwaśniewski, powłóczący po pijaku nogami nad mogiłami naszych bohaterów, Adam Michnik, który przed pięćdziesiątą rocznicą Powstania Warszawskiego opublikował tekst szkalujący Powstańców bardziej, niż robili to komuniści i L.Wałęsa obiecujący Polakom gruszki na wierzbie (przyp. II-ga Japonia, puszczenie złodziei w skarpetach, 100 mln dla kazdego). Patriotyzm wtedy do modnych postaw nie należał. W III RP wykluczono też z głównego nurtu mediów resztki publicystów i dziennikarzy, którzy mieli odwagę rzeczy nazywać po imieniu. Było to możliwe, bo wykluczeni należeli do różnych rozproszonych grup społecznych, mających ze sobą słaby kontakt. Wrażenie bycia na marginesie i powszechny medialny łomot odbierał wolę walki i zdolność zwycięstwa. Dzisiaj sytuacja jest zupełnie inna. Policzyliśmy się i wiemy, że jesteśmy ogromną siłą. Przegłosowali nas ludzie, których nie łączy specjalnie silna ideologia, a często nie łączyło nic poza strachem przed Kaczyńskimi. Wielu z nich równie mocno kocha Polskę, tylko są mocno zdezorientowani (szczególnie młode pokolenie nie znający faktów z życia potężnej machiny III RP). Rozczarowani, mogą następnym razem nie pójść na wybory albo przerzucić swoje głosy na konkurencję. IV-tą RP łatwo zlikwidować się nie da. Zaistniała ona przede wszystkim w ludzkich umysłach. Wykluczeni poczuli się obywatelami. Nie zmieni tego fakt, że niektóre stanowiska w służbach obsadzą znajomi pana Ryśka albo pana Jaśka. Mamy też sposób komunikowania się: jest nim między innymi środowisko "Gazety Polskiej". Na pewno teraz będzie się nam żyło o wiele trudniej. Procesy niszczące gazetę nasilą się z dniem powołania rządu PO-wskiego. Wczoraj Warszawski sąd wydał absolutnie bezprecedensową decyzję o zatrzymaniu na 48 godzin Tomasza Sakiewicza - redaktora naczelnego "Gazety Polskiej" oraz jego zastępczyni Katarzyny Hejke. Zgodnie z nakazem sądu spędzić mają oni w areszcie... 13 grudnia. Przeciwko Hejke i Sakiewiczowi toczy się sprawa karna z prywatnego oskarżenia, wytoczona im przez TVN i TVN-24 (czytaj UB-24). Chodzi o publikację "WSI na wizji", w której "Gazeta Polska" napisała, że Milan Subotić z TVN współpracował z wojskowymi służbami z czasów PRL oraz - po 1989 r. - z WSI.Prawdziwości informacji o współpracy z czasów PRL dowiodły niezbicie dokumenty. Z kolei fakt, że Subotić współpracował z WSI, potwierdziły informacje zawarte w raporcie o WSI. Mimo to TVN wniosła przeciwko dziennikarzom "Gazety Polskiej" sprawę karną. Oskarża ich o znieważenie z art. 212 kk.Na wczorajszą rozprawę przed Sądem Rejonowym dla miasta stołecznego Warszawy Tomasz Sakiewicz nie stawił się, ponieważ przebywa zagranicą - usprawiedliwienie tej treści przedstawił jego adwokat. Natomiast do Katarzyny Hejke informacja o dacie i godzinie rozprawy w ogóle nie dotarła. Mimo to sąd - błędnie i skandalicznie - zastosował art. 382 kpk, mówiący o możliwości zatrzymania osoby, która nie stawiła się na rozprawę bez usprawiedliwienia. Dodatkowo, kuriozalnie, wyznaczył termin 48 godzin przed rozprawą jako właściwy do zatrzymania obojga dziennikarzy. "Gazeta Polska" wielokrotnie krytykowała w swych publikacjach zarówno Platformę Obywatelską, która właśnie doszła do władzy, jak i patologiczne układy rządzące polskim sądownictwem (ostatnio w artykule "Sędziowska Camorra" z 09.10.2007.). Tym większe oburzenie musi budzić skandaliczna decyzja warszawskiego sądu (czyżby UB-eckiego), która musi być odebrana jako próba zamknięcia ust "Gazecie Polskiej". Towarzyszy jej nasilająca się fala dziwnych wezwań na procesy i przesłuchania. Do rangi symbolu urasta fakt, że kierownictwo "Gazety Polskiej" spędzić ma w areszcie 13 grudnia (dzień później odbyć ma się rozprawa). Fakt ten każe zastanowić się, czy wypowiedzi premiera J.Kaczyńskiego o nowym 13 grudnia po odsunięciu od władzy zwolenników IV RP, były faktycznie bezpodstawne. Nie mamy też co liczyć na tłumy reklamodawców. Ale dzisiaj odpowiedzialność za wszelkie kłopoty "Gazety" spada na nową władzę, której będziemy patrzeć na ręce. To jest norma w kraju demokratycznym.
Nigdy nie zapomnę radości posłów PiS-u, gdy w sejmie przegłosowano uchwałę o skróceniu kadencji parlamentu. Premier J. Kaczyński cieszył się jak dziecko wraz ze swoimi partyjnymi kompanami. Niektórzy z nich ze szczęścia skakali nawet do góry. Ciekawe co czują teraz politycy PiS-u, gdy stracili władzę na własne życzenie. Polacy dwa lata temu zaufali J. Kaczyńskiemu udzielając mu poparcia na najbliższe 4 lata. Wielu wyborców popierających PiS liczyło, że doświadczeni prawicowi politycy, pamiętający nocną zmianę w 1992r. dokonaną przez dzisiejszych zwycięźców Pawlaka i Tuska i obalenie rządów Jana Olszewskiego, nie oddadzą w tak naiwny sposób władzy. Niestety zamiast kontynuować korzystne dla Polski reformy, Kaczyński wolał się poddać bez walki. Z drugiej strony wypowiedzi marszałka sejmu Ludwika Dorna, czy wicepremiera rządu Przemysława Gosiewskiego, nie wywoływały korzystnego wrażenia w nieprzychylnych władzy mediach. Megalomania oraz brak przebiegłości doprowadziły polską prawicę do przegranej. Szkoda tylko straconych nadziei wielu milionów Polaków czekających na zmiany, od czasów ekipy Jana Olszewskiego. Przegrane wybory były na własne życzenie. Mądrość władzy polega na sprawowaniu rządów, a nie na poddawaniu się wyborom w połowie drogi, bo komuś zachciało się przedterminowych wyborów. Już minął ponad tydzień od wyborów, a koalicja rozmawia w zaciszu bez publiki. Wbrew pozorom trudno w tym momencie komentować politykę. Jesteśmy jeszcze rozgrzani po wyborach, tymczasem nic właściwie się nie dzieje. Ciekawe, że negocjacje nad utworzeniem w 2005r. POPiS-u na wyraźne życzenie Platformy odbywały się przed kamerami (pewnie po to tylko, żeby pokazać „wyższość moralna i intelektualną” nad PiS-em, a nie po to, by rzeczywiście dojść do porozumienia w sprawie wygórowanych żądań), gdy tymczasem rozmów koalicyjnych PO-PSL nie rejestruje żadna kamera (przynajmniej nie z torebki Beger). Może dlatego, że to poważne rozmowy mające na celu dobro Polski i Polaków, (więc nie ma powodu zawracać głowu „przypadkowemu społeczeństwu”), a nie jakaś „korupcja polityczna”. (PO nigdy nie miało z korupcją nic wspólnego, co najwyżej „była” posłanka i kandydatka do senatu została uwiedziona przez agenta i zlińczowana publicznie przez prokuratora, wbrew zasadzie domniemania niewinności). Z tego, co dociera do nas zza kurtyny, możemy najwyżej wróżyć jak z fusów. Tak na przykład poseł Szejnfeld informuje telewidzów, że „administracja ma być dobra i tania, a ministerstw powinno być tyle, żeby optymalnie realizować program”… Słowem, robimy dobrze, bo to MY robimy. Nie ma to jak konkrety! Tekst godny przyszłego koalicjanta Pawlaka. Tymczasem poseł Sawicki bezpretensjonalnie, dla odmiany jak Lepper, wyjaśnia, że chodzi o „solidarne obdzielenie się urzędami”. Solidarne państwo? Czy to nie był przypadkiem program wyborczy PiS? Za to pierwsze przymiarki do „taniego państwa” już widzimy. Planuje się utworzenie Policji Finansowej. Supernadpolicji Większej i posiadającej szersze kompetencje niż CBA w dziedzinie inwigilacji i prowokacji. Oczywiście obywatel nie będzie już musiał bać się państwa, bo to nie będzie państwo policyjne, tylko... no. dobre z definicji i pod każdym względem. Wyborcy w aresztach śledczych i więzieniach świętują od kilku dni zwycięstwo ulubionej partii, która pewnie nie zrobi, jak komuniści amnestii, ale za to dba o prawa człowieka i obywatela. Jeśli już będzie się kogoś wyprowadzać w kajdankach na oczach kamer, to prawdziwych przestępców z PiS. Właśnie przedwczoraj mogliśmy zobaczyć Lipca w bransoletkach i jakoś nikt się tym widokiem nie wzburzył. Może dlatego, że aresztowano go dopiero o 7:30 (nie wiem, bo takie detale stały się nieistotne, w każdym razie zasada domniemania niewinności działa, tylko… inaczej). Na dodatek w ramach walki z korupcją, oczywiście z zachowaniem zasady taniego państwa, stworzy się stanowisko Pitery R.P. dla Julii Pitery, która z racji tego, że jest polonistką , nie może objąć stanowisk zaklepanych już dla takich apolitycznych i obiektywnych autorytetów w dziedzinie prawa jak Zoll i Rzepliński. Wreszcie, co chyba najważniejsze, tekę wicepremiera i MSWiA ma objąć skromny i trzymającu sie dotąd w cieniu Grzegorz Schetyna – „prawa ręka Donalda Tuska” (o ile nie jest odwrotnie). No, to już nam wreszcie wyjaśnia, po co biznesmen inwestuje przez ponad dwa lata partię. Dla dobra Polski. Wiadomo od czasu słynnego „Traktatu pedagogicznego” wystarczy powierzyć złodziejowi pieniądze na zakupy, żeby się zresocjalizował, gotówkę oddał, a jedzenie i tak przyniósł... „pożyczone” ze straganu. Nadzór zaś nad administracją, a na dodatek - służbami mundurowymi i niemundurowymi, należy dać prawdziwemu przedsiębiorcy, najlepiej bogatemu. Wiadomo, że się nie połasi na byle co. Wszystko więc będzie inaczej, czyli lepiej. Tanie państwo inaczej, walka z korupcją inaczej, dekomunizacja inaczej (czytaj depisizacja), domniemanie niewinności inaczej… Nawet przyszły marszałek sejmu Komorowski zapowiada, że potraktuje dziennikarzy inaczej niż Dorn: „…akredytacje nie będą przydzielane, jak leci, a tylko samym dobrym dziennikarzom”. PO wie, co dobre. W ramach defotygizacji MSZ-tu planuje się obronę interesów Polski inaczej, czyli zamianę polityki brzydkiej mężatki na politykę "brzydkiej panny" -wnuczki energicznego staruszka (czytaj Bartoszewskiego). Wczoraj na pasku w TVN 24 kręciła się godzinami wstrząsająca informacja : „Maariv”: „Izrael nie chce Bendera na marszałka seniora”. Będziemy musieli coś z tym zrobić! (odwołać Bendera z Knesetu?) Poza tym jednak i przede wszystkim trwa festiwal, strzelają fajerwerki, korki od szampana, sznapsa i sovietskovo igristovo...Dziennikarze biegają jak paparazzi za gwiazdami zwycięskiej partii, którzy starają się zachować skromnie kamienną twarz, ale przecież widać, że pękają z zadowolenia. Nareszcie, nareszcie, nareszcie!!! Trudno nie docenić spokojnej powściągliwości ludowców, którzy wrócili wypószczeni po przednówku, ale oczami wyobraźni widzą już nie tylko luksusowe przystawki, ale też tłuste dania główne.. PO stawia, bo to ono wyprawia wesele, ale niech tam... Byle młodzi się kochali... Już w dniu wyborów Donald Tusk wyznał, że jest najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. No cóż, nie będę przywoływał powiedzonka Millera o zaczynaniu i kończeniu… Zastąpię je łacińskim „Post coitus omnia animal triste est”. Noc poślubna, miodowy miesiąc czy festiwal musi się kiedyś skończyć, niestety. Ci obrzucający dziś confetti liderów Platformy dziennikarze, zaczną w końcu zadawać mniej wygodne pytania. Może nawet nie dlatego, że staną się nagle bezstronni i dociekliwi. Wystarczy, że właściciele niezależnych, czyli prościej mówiąc – prywatnych mediów (i „niezależnych” dziennikarzy) uznają, że Kwaśniewski może wreszcie wrócić z odwyku, albo Cimoszewicz dość już nałykał się świeżego powietrza…
Koszmar! Ciemny lud kupi wszystko! Jak się okazało PiS nie miał szans na wygraną dającą mu większość w Sejmie dzięki której mógłby rządzić sam. Zwycięstwo PO to przede wszystkim zwycięstwo postsowieckej paskudnej propagandy i zabiegów socjotechnicznych. Przez całe dwa lata z ogromnym nasileniem na ich końcówkę robiono ludziom z mózgów wodę, ogłupiano ich i oszukiwano. Ośmieszano Polskę i Polaków w kraju i zagranicą . Napewno brały w tym wszystkim rzesze sierot po PRL-u PZPR, MO, ORMO, ZOMO, a może nawet i ZSRR. Ponad 80% mediów i dziennikarzy, zaledwie tylko polskojęzycznych, też brali w tym procederze nadzwyczaj aktywny i bezkarny niestety udział. Stanowili oni wszyscy jak gdyby partię której celem było zniszczenie PiS i Kaczyńskich, a w rezultacie odradzającej się niepodległej prawej i sprawiedliwej Polski !!! Jestem przekonany, że sromotnie za to wszystko, prędzej czy później odpowiedzą !!!Wstyd i hańba!! Dobrze więc się stało (tak widocznie opatrzność Boża chciala), że nie wygrał minimalnie, bo i tak z mniejszościowym rządem nie mógłby skutecznie rządzić. A takim zwycięstwem, gdy tak naprawdę władzę wzięliby inni (POLiD+PSL), nie byłoby chyba sensu się chwalić. Powiem więcej, gdyby PiS wygrał i nie umiał zebrać parlamentarnej większości, bardziej by to sfrustrowało wyborców tej partii niż obecna porażka. Wygrała Platforma i w rządowej koalicji z PSL oraz parlamentarnej z LiD będzie teraz rządzić Polską. Mówiąc szczerze, mam nadzieję, że będzie to czas stracony. W platformiany cud na Wisłą co prawda nie wierzę, ale niech przynajmniej pokażą, co potrafią zrobić. Wprawdzie wnosząc po 1,5 rocznych rządach koalicji POLiD w Warszawie dotychczas nie zrobiono nic dobrego ale poczekajmy nie będę się obrażał, że nie moi wyborcy wygrali. To dobrze, że PiS oddał władzę. Dobrze dla samego PiS-u i jego polityków. Po dwóch latach rządów pod ciągłym,bezpardonowym ostrzałem z "największego kalibru" opozycji i polskojęzycznych mediów, mediów elektronicznych (internetu) Kaczyński i jego ludzie wyglądali na mocno wyczerpanych. Przyda im się odpoczynek w ławach opozycji. To idealne miejsce, by z powrotem zebrać siły, strzelając od czasu do czasu do bliźniaka Kaczora Donalda Tuska by mu przypomnieć, po co wziął władzę. A także by przypomnieć zwykłym ludziom, kto jest winien, że żadnego cudu nie ma i nie będzie. Na taką sytuację jest pewne powiedzenie: obiecanki-podniecanki, a głupiemu stoi. Niech PO przypomni wtedy młodym ludziom, dlaczego nie spełniają się ich najskrytsze marzenia. Dwa razy byłem szcześliwy w życiu. Pierwszy raz w roku 1980 kiedy odzyskalismy na krótki czas wolność ale tylko do stanu wojennego. Po 13 grudnia nie wierzyłem, ze coś się tu zmieni. Kiedy nadarzyla sie okazja wyjechałem z Polski na 20 lat. Wróciłem w 2005r. i przez dwa lata kiedy rządził PiS i premier Kaczyński czułem się znowu wolnym człowiekiem i jakbym znowu miał dwadzieścia lat. Ale ostatnie wybory to duży cios dla mnie i moich bliskich. Teraz juz nie wyjadę. Chcę walczyć o Polskę z jej wrogami. Wierzę ze zwyciężymy. Jestem przerażony głupotą wyborców Platformy. Prawie 50 lat w niewoli komunistycznej zrobiło swoje. Rosną nowe pokolenia "Homo Sovieticus" wierzące POstkomunistycznej propagandzie. Czekamy na zarobki porównywalne do tych z Irlandii i Anglii. Czekamy na zarobki gdzie lekarz po studiach dostanie 6 tys. zł. /bo w Anglii ma więcej/ czekamy na zarobki robotników za 5-8Euro za godzinę bo w Irlandii zarobi tyle byle nikt. Czekamy na piękne stadiony i zbudowanie nowoczesnych sieci autostrad, dróg ekspresowych, mostów i obwodnic, likwidację ponad 200 opłat urzędowych, czekamy na bezpłatny dostęp do opieki medycznej i likwidację NFZ, na radykalnie podniesienie płac w sferze budżetowej i waloryzację emerytur i rent. Czekamy na Polaków którzy z emigracji będą chcieli wracać do domu aby inwestować w Polsce. Już wiemy że nie będzie prywatyzacji szpitali...ja mam tylko pytanie skąd weźmiecie na to wszystko pieniądze? ale nie martwię się bo jeśli weźmiecie je na nawet z magicznego to co mi do tego gdy po studiach każdy zarobi 1,5 tys. Euro /to i tak mało jak na Europę / ale wystarczy. Kochamy pana panie Tusk. Panie Komorowski jest pan super wreszcie żołnierze wrócą z zagranicy i będą mogli spokojnie leżeć i wypoczywać u nas w Polsce czekamy…
I jeszcze jedno fenomen na skale światową: w jednym z najbiedniejszych miast w Polsce wygrywa Palikot z PO. Człowiek ustawiony na kilka pokoleń, z prywatnym samolotem i prywatną kamienicą w centrum Lublina. Na co wy ludzie liczycie, że da wam się samolotem przelecieć????Bo ja myślę że za wasze pieniądze to on sobie ten samolot zamieni na lepszy model!
Na zdjęciu: Michnik do Tuska wielkie dzięki UBEKISTAN WRACA
Głosami "młodej gówniażerii”, „studenciaków”, więźniów zakładów karnych(http://wiadomosci.onet.pl/wybory2007/1628691,news.html)
(http://www.pardon.pl/artykul/2908/to_mlodzi_internauci_obalili_rzady_pis)
i rodaków pracujących na zachodzie i wyspach brytyjskich przy pomocy polskojęzycznych propagandowych mediów dokonało się to "epokowe" wydarzenie, czyli przywrócenie Rywinlandu, III RP czyli POlski skorumpowanej i ograbianej. Młodzi nawet jeśli pamiętają PRL to z czasów gdy bawili się w doktora za śmietnikiem, czyli kiedy świat był prosty a kłopotów mało.
Powoływanie się na tamte czasy nie skutkuje tak jak na starszych.
Młodzi poszukują jak powietrza jakiejś idei, a skoro patriotyzm został im przez polskojęzyczne media przedstawiony jak choroba weneryczna, to poszli na "miłość" (od miło) i "europejskość". Miło już jest, o czym pisałem poprzednio, a i Europa nas chwali, bo będzie się mogła dogadywać z Putinem i Merkel kiedy "pieniactwo" kaczorów już nie stoi na przeszkodzie. Będą więc mogli owi "młodzi" podziwiać harmonię w jakiej cywilizowani ludzie załatwiają interesy w kraju i za granicą, bez obawy, że hordy dzikich agentów CBA zaskoczą ich w scenie intymnej, czyli przy okazywaniu wdzięczności za przysługę. Kiedy się robi rewolucję, bierze się "młodych" (obiecując im cud gospodarczy), którzy pod światłym kierownictwem starych cwaniaków, rzucają swoje młode życie na barykady. O wiele łatwiej jest ich oszukać, bo nie znają i nie mają w pamięci poprzednich rewolucji. Kiedy Mao-Tse-Tung postanowił zlikwidować kulturę chińską i zastąpić ją mundurkiem więziennym dla każdego obywatela, to nie odwoływał się do towarzyszy robotników i rolników, ale sięgnął po "młodych" po przyszłość narodu chińskiego. Łatwiej najwyrażniej mu było przekonać ich, że palenie książek, instrumentów muzycznych i sikanie na profesorów z uczelni zapewni im świetlaną przyszłość. Wygoniono więc lekarzy, nauczycieli i artystów do roboty w polu i zastąpiono ich "młodymi" którzy przy szczerej chęci nauczą się zawodu w trakcie pracy. Jeszcze lepsze wyniki dało oddanie władzy "młodym" w Kambodży. Pol-Pot praktycznie wyludnił miasta, wymordował 30% narodu (tak jak dzisiaj katolik Wałęsa nawołuje żeby wszystkich ludzi PiS wyciąć w pień) i można śmiało powiedzieć, że skutkiem tego Kambodża stała się najbardziej komunistycznym, czyli postępowym państwem na Świecie. W ideologi postępu, bardzo ważne jest trywializowanie historii. Było, minęło i po krzyku. Myślimy w przyszłość, budujemy kraj dla młodych?, więc nie potrzebna nam kula u nogi w postaci rocznic, umarłych bohaterów. Jak to zgrabnie ujął Andrzejewski, a rozpropagował Wajda w "Popiele i diamencie" to wszystko ginie na śmietniku historii, a tymczasem "nowe" idzie, a za nimi agenci NKWD, UB i SB!!! Skoro po upadku "komuny" jedną z ofiar stała się cenzura, hasełko "wolność słowa" musi wystarczyć jako broń "postępu" i w związku z tym należy zlikwidować wszystkie media, które to rozumieją inaczej niż ludzie "postępu". W czasie "komuny" zamykano w domach wariatów, ludzi którzy mieli odmienne poglądy niż obowiązujące, dzisiaj jedynie nazywa się ich "wariatami", lub "oszołomami". Media są bez wątpienia "postępowe" i one to właśnie wygrały bitwę o "Rywinland", obiecując "młodym", że będzie "miło" a oni sami będą, żyli dostatniej. "Miło" już jest w mediach, ale ten "dostatek" budzi pewne zaniepokojenie, bo wystraszeni perspektywą powrotu korupcji inwestorzy mogą powstrzymać się od inwestowania. Szczegolnie niepokój budzą plotki, że zaprzyjaźniony z mafią wrocławską Schetyna zostanie naczelnym policjantem. Politycy z PO obiecywali, że odsuną PIS od władzy i dotrzymali słowa. "Młodzi" się cieszą i czekają na dalsze rewolucyjne zmiany. Teraz będą budować drugą Irlandię. Nie wiem co o tym sądzić, bo podobno rozpoczęliśmy w latach 90-tych właśnie za rządów tych samych ludzi którzy dzisiaj wygrali wybory budowę drugiej Japonii i dzisiaj jakoś niewielu adwokatów postępu ma pretensje, że wyszło tak jak wyszło. Był rownież premier, który obiecał gruszki na wierzbie, ale ten już skończył "jak prawdziwy mężczyzna" na listach Leppera. W Polsce są dwie partie, partia polska i partia obcokrajowców (czytaj PO), ta druga partia może sobie pozwolić na obietnice, które nic nie znaczą, bo im nie o to chodzi by cokolwiek realizować, ale żeby było miło i po europejsku, tak żeby wstydu nie było. Prawdziwy "program" PO przedstawiła koleżanka Ewy Kopacz posłanka Sawicka, tak jak prawdziwe oblicze zjednoczonej lewicy ujawnił nam w rozmowie prywatnej nieoceniony Oleksy. Nie są to programy oficjalne, ale prawdziwe. Od wciskania kitu oba odłamy "partii niepolskiej" mają media. Za cztery lata dzisiejsi "młodzi" będą starsi, przybędą im dzieci, a z nimi normalne kłopoty związane z codziennym życiem: dom, praca, dotrwać do pierwszego.Już teraz należy szkolić przy pomocy "apolitycznego" ZNP i postępowych mediów nowych wyborców.
"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"

Skończyło się po prostu źle. Sprawdził się niestety najgorszy scenariusz. Nie dość, że PO ma praktycznie pełnię władzy ( z PSLem), to na dodatek PiS ma za mało głosów aby podtrzymać veto prezydenta. W tym momencie słabnie rola ośrodka prezydenckiego, Wydaje się, że celem Tuska będzie ograniczanie roli prezydenta, (udało mu się tego dokonać na bracie) utrudnianie mu prowadzenia polityki zagranicznej, niszczenia jego autorytetu po to aby w następnych wyborach zająć jego miejsce. Kampania Wyborcza PiS-u nadal nie daje mi spokoju. Jak można w ciągu ostatniego tygodnia kampanii wyborczej stracić starannie wypracowaną pozycję lidera i oddać kilkanaście punktów procentowych? Obawiam się , że na zapleczu sztabu wyborczego PiS-u tlił się cały czas konflikt między Kurskim a Bielanem i Kamińskim. Jak to możliwe, że Kamiński wpuścił do studia telewizyjnego janczarów Tuska ? A już zupełnie nie rozumiem, że sztab nie miał żadnego pomysłu na ostatni tydzień. Nic. Jedynym wydarzeniem było upublicznienie taśm nt. Sawickiej co jak widać okazało się bronią obosieczną. W trakcie kampanii wyborczej media donosiły o tym,że w Gorzowie ktoś rozkleił kilka plakatów, że gdzieś ktoś agitował. Jakoś nie zauważyłem informacji, że Gazeta Wybiórcza dopuściła się mega złamania ciszy wyborczej dopuszczając się w sobotnim wydaniu agitacji politycznej. Źle, że na ten eksces nie zareagowała PKW bo obawiam się że w następnych wyborach śladem GW pójdą następne media prywatne. Pewnie z ochotą zapłacą po milionie złotych za możliwość kształtowania opinii wyborców. Zachowanie GW jest rodem z Samych Swoich ; „ prawo prawem a sprawiedliwość i tak musi być po naszej stronie". Przed nami odzyskiwanie publicznych mediów i pozycjonowanie prywatnych pod kątem nowego rozdania. Ponoć nowym red. nacz. Dziennika ma być wróg PiS i Postkomunista T. Lis. Może być i tak. Ja jednak uważam, że upadający Dziennik to za mało na jego ambicję. Nie zdziwię się jeżeli Lis zasiądzie na stolcu prezesa TVP. Przecież mu się należy. Generalnie nadchodzi czas Michników , Najsztubów, Żakowskich. Słowem obrzydliwość.
W województwie pomorskim PIS poniósł kompromitującą porażkę. Wiem, że to kolebka PO i zgermanizowana ludność. Wiem, że to trudny teren. Zastanawiam się jednak jaki pomysł mają liderzy na obecną sytuację. Jak chcą pozyskiwać sojuszników, jak odbierać sympatyków Platformie. I jak to zrobić będąc w opozycji skoro nie potrafiono tego będąc partią rządzącą. Nie przeceniałbym skali chciwości PO w województwie pomorskim. Nikt nie rzuci się na stanowiska, pisowscy karierowicze nie stracą posad z prostego powodu. 99% stanowisk czy to związanych z administracją rządową czy samorządową jest od zawsze w rękach Platformy. Podobnie jest z pomorskimi mediami zdominowanymi przez PO i LiD. Żeby coś stracić trzeba coś mieć a PiS na Pomorzu ma bardzo niewiele.
Nie sądzę, by wczorajsze wybory były prawdziwą kleską dla PIS-u; powiedziałbym, że wręcz przeciwnie:
- Ze względu na frekwencje wyborczą, te 31% poparcia dla PIS-u, to o parę milionów wyborców więcej skonsolidowanych dookoła J.Kaczyńskiego. Paradoksalnie de facto PIS-owi wzrosło, i to bardzo;
- PIS ma bardzo stabilny i twardy elektorat, porównywalny tylko z partyjnym "betonem" LiD'u. PO ma za to niesłychanie wolatylną grupę wyborców, którzy odwrócą się od niego tak szybko, jak pojawią się pierwsze problemy, a tych - choćby przy akompaniamencie tysięcy watów naszych gadzinówek - nie da się uniknąć;
- Nadchodzi wielkimi krokami bessa w światowej gospodarce; nie uniknie ona naszego kraju. Choć to zabrzmi cynicznie, PIS skonsumowal hossę, a PO będzie teraz dusić się recesją. Ludzie i tak nie zrozumieją, jakie jest prawdziwe źródło problemów, więc ich agresja skieruje się na koalicję rządzącą;
- Dzięki Kaczyńskiemu (kosztem utraty władzy) został kompletnie wyeliminowany elektorat "ekstremy", czyli SAMOOBRONA i LPR. Głosy tych ludzi przejdą na PO, LiD i PIS. Co prawda trochę to ograniczy rożnorodność ideologiczną w naszym kraju, ale przede wszystkim pozwoli na zwiększenie stabilnosci po każdych następnych wyborach;
- Plan Jarosława, aby spolaryzować polską scenę polityczną na dwie czesci [z przystawkami], tzw "mych" i "onych" praktyce w życie. Co prawda Jarosław wylądował przez to w opozycji, ale jeśli utrzyma stabilność swojego ugrupowania, wróci za jakiś czas z hukiem do władzy [dzięki tej grupie wyborcow PO, o którą teraz będzie bój między LiD'em a PIS'em, a jest tego bagatela około 15% elektoratu].
Zatem nie byłbym takim pesymistą. Oczywiście nie będę wspominać o wadach PO (wręcz zwasalizowana proniemieckość, kłanianie sie w pas Europejsom, kompletna bezideowość działaczy, która dopiero teraz zacznie sie ujawniać, jak doły zaczną się domagać stołków), ale jak im się coś uda zreformować, to tym lepiej dla nas.
A jeśli nie...to kolejne wybory, i PiS wraca do władzy. I tak nie przebiją veta prezydenckiego, bo LiD nie zdecyduje sie teraz na koalicje, chyba ze w takiej formie, ze ogon będzie machać psem. Nie zrobią tego, bo inaczej to ugrupowanie zaczełoby się staczać w zapomnienie. Trzeba sie otrzepać z kurzu, wstać i analizować na zimno wszystkie informacje. I nie dać się przede wszystkim ponieść emocjom. Czeka nas trochę euforii i histerii, ale potem lud będzie czekać na ten CUD, o ktorym obiecywał w kampanii wyborczej Tusk. Zobaczymy, co chłopaki potrafią, niech sie wykarzą w praktycznym działaniu, bo w teoretycznym wykazali się wybitnymi krytykami, kłamcami i Populistami.
Mało kto dostrzega, że przegraną PiS zafundowała sfrustrowana młodzież
w wieku 18-24 lata, a nie bez wpływu miał w tym internet – czytaj:http://www.pardon.pl/artykul/2908/to_mlodzi_internauci_obalili_rzady_pis
Tak, młodzież, bo to im głównie nie podobały się rządy PiS, a w szczególności wizerunek J.Kaczyńskiego nie posiadający własnego konta, prawa jazdy czy samochodu. Doskonale to wyraził jeden młody forumowicz, że aż go zacytuję: BRAWO POLACY..!!...W Polsce znowu WYGRALI AGENCI i TW...!!!..BRAWO.!!.., po czynach ich poznacie i to szybko. Na własnej du..pie przekonacie się i odczujecie tą waszą zemstę za szorstkie działania PISu..! Ojciec w rodzinie też jest czasami szorstki, a nawet "przyłoży" na kolanie, ale nikt nie ma wątpliwości, że chce dobrze. Gazeta Wybiorcza nie chce jednak dobrze, już wielokrotnie dawała tego przykład! Polacy zadziałali w myśl hasła:.."na złość mamie odmrożę sobie uszy"...!..a ja już liczę dni do tych zadowolonych pielęgniarek, lekarzy i milionów Polaków wracających do Polski z Irlandii!!! Bo w Polsce jest lepiej!...BBBUUUAAAHHHAAAA..." Smutna refleksja ale jakże PRAWDZIWA! PiS rzeczywiście szorstko traktował młodzież i zapłacił za to, lecz co mogą wiedzieć młodzi ludzie w wieku 18-24 lata o życiu? Bardzo mało, bo dopiero są na starcie i wielu problemów JESZCZE nie rozumieją. Ale mamy demokrację i na przyszłość proszę docierać do młodzieży także. Jak na razie skutecznie mózgi piorą im "komercyjne media" a ich Guru to Kuba Wojewódzki)
A wracając do wyborów to dobrze się stało, jak się stało. Dosyć tej szarpaniny ponad siły. Niech Platfusy zobaczą jaki to miód.Tusk chce być równy Bogu, mówi o cudach, zobaczymy kiedy się wyłoży. Zastanawiam się kiedy gdańszczanie, gdynianie i spopocianie zaczną pakować walizki. Muszą pamiętać, że zabrać wolno tylko tyle ile się uniesie.
Moim zdaniem gdyby ludzie mieli dosyć, to PiS dostałby tyle głosów co Samoobrona, a PiS dostał w tych wyborach znacznie więcej głosów niż w 2005r. Wniosek jest taki, elektorat PiS jest stały i wzrasta. Nie trzeba mieć matury, żeby to zauważyć, ale jak się czyta i słucha wyłącznie G.Wybiórczą i polskojęzyczne media (TVN, Polsat, TVN-24-czytaj UB-24 to i w głowie niewiele zostaje. Na PO zagłosowali również komuniści i chwiejni z Samoobrony i LPR, którzy jak tylko wiatr zawieje wystawią PO do wiatru. Ja nie słyszałam, żeby ktoś tak znany w Polsce i na świecie jak np. Wojciech Kilar, popierający PiS wystąpił w TVP i wyzywał Platformę i jej wyborców tak jak to robił wasz "autorytet" Bartoszewski "profesor od cichego przekładania fajewerek" z wątpliwą wojenną maturą, pseudo AK-owiec zachowywał się arogancko, przeświadczony o swojej wyższości "nad rasą" obraził PiS i parę milionów Polaków. Wykazał się prostactwem i chamstwem. Udawanie profesora nie oszlifuje prostaka. Jaki "autorytet" taki elektorat. Niech sobie Bartoszewski pokrzyczy w Knesecie. Ciekawe czy mu na to pozwolą.
Po tych moich rozważaniach myślę, że Platforma i Tusk udławią sie władzą. Zapowiadane "Rozliczanie PiS-u" za 2-letni okres rządzenia - (a zbrodniarzy, którzy mordowali Polaków za talon na fiata rozliczać nie można, ale tych polaczków od kaczorów, co ośmielili się podnieść rękę na komunistyczno-żydowską różowo-czerwoną mafię tak) nie wystarczą na cztery lata. Czekam na te autostrady, budynki sportowe i inne cuda, a już najbardziej - na obniżenie podatków, a jednocześnie na podwyżki dla pielęgniarek, lekarzy, policjantów, nauczycieli. Czy czeka nas padaczka rządzących zobaczymy.
21.10.2007 - czarna data w najnowszej historii Polski
05.11.2007- dzień żałoby narodowej (DYMISJA RZĄDU PIS)
)
Niedzielna wygrana Platformy Obywatelskiej jest zarazem końcem i początkiem. Złodziejscy przedstawiciele "liberalnej" partii już dziś zaczynają dzielić ministerstwa i prowadzić politykę przekupstwa. Przyszła ekipa rządząca obiecała mimo to „cud gospodarczy” (II Irlandię). Paradoksalnie II Japonię ci sami budowali w latach 90-tych!!! Cudem nie będzie jednak realizacja programu PO, cudem jest wygrana tej pseudopartii w wyborach. Ponad 6 milionów Polaków zaufało Tuskowi i spółce. Trzeba dodać, że zaufało po raz trzeci. Zaplecze polityczne „Platformy Obywatelskiej” sprytnie wykorzystało nastroje społeczne, tym samym Donald Tusk przygotwuje się do rządzenia. Nie po raz pierwszy. Partia, której przewodniczy była u władzy już dwukrotnie. Na początku lat 90. Kongres Liberalno-Demokratyczny, z którego wywodzi się PO, spowodował znaczną obniżkę zaufania do liberalizmu, mimo, że KLD współrządził niespełna rok. Wybory parlamentarne 93’ to totalna klęska formacji Tuska, wtedy też właśnie dzisiejszy lider Platformy zastosował tani chwyt – i zmienił nazwę partii: na Unię Wolności. UW skupiło cały dawny Kongres Liberałów, ludzi, którzy zapamiętali się w pamięci Polski tak zwanymi „prywatyzacjami”. Złodziejskie praktyki nie przeszkodziły aferałom w ponownym przejęciu władzy. W koalicji z AWS członkowie UW wykazali się znakomitymi zdolnościami marketingu. Ponownie Tusk mógł nacieszyć się szansą wpływania na losy państwa. To był pretekst – tak naprawdę środowisku Unii Wolności chodziło o jak najdłuższe utrzymywanie się z budżetu. Znani „politycy” tamtego okresu: Tusk, Komorowski, Buzek, Piskorski (znany przede wszystkim z utworzenia „układu warszawskiego”) to prominentni i nadal liczący się członkowie PO. I tak jak dawny KLD, tak i UW przeszła ewolucję. Powstała Platforma Obywatelska, która dziś szykuje się do rządzenia państwem. Czy historia powtórzy się po raz trzeci? Zwycięstwo ugrupowania Donalda Tuska to także początek uległości wobe Rosji i Niemiec. Nasilają się dążenia Putina do zminimalizowania roli Polski w Europie i na świecie. Budowa Rurociągu Północnego, zakaz eksportu polskiego mięsa do Rosji oraz zaangażowanie w ukraińskie wybory to główne problemy relacji polsko – rosyjskich. Premier Tusk będzie prowadził poltykę uległości wobec reżimu Putina, co na pewno nie wpłynie na losy Polski. Drugi z wielkich sąsiadów – Niemcy – jako jeden z pierwszych przysłał gratulacje dla przyszłego szefa rządu. Fakt niby mało istotny, ale ważny w kontekście tego, że dwa lata temu Bundestag nie kwapił się do takich uprzejmości. Wygrana PO to również niemal zgoda na stworzenie Superpaństwa, które powstanie już za niecałe dwa miesiące. Tusk, Komorowski, Zdrojewski, Schetyna to ludzie, którzy ulegają unijnym socjalistom, nie będą chcieli temu zapobiec. Sojusz pseudoliberałów z unijnymi biurokratami to wielkie niebezpieczeństwo dla całego Polskiego Narodu. Początek rozkradania Polski, tak jak to było w latach 90-tych, początek „cudu gospodarczego”, początek dominacji Europy a zarazem koniec rozliczania złych rzeczy, koniec sprzeciwu wobec brukselskiej biurokracji i utrata cząstki polskiej niezależności. Oto co stało się faktem decyzją 9% Polaków…
Nasuwa sie wiele podobieństw. Uwypukla sie uleglość i prywata. Nie kto inny jak właśnie zachód zachwalał Jelcyna za wyprzedaż Rosji. Im więcej wyprzedano, tym więcej pisano o Jelcynowskim pluralizmie. Polska na Zachodzie też ma dobre noty. Jednak tylko w momencie gdy ULEGA.Gdy zaczyna mieć swoje zdanie, jest karcona. Zjawiska prywaty, uwłaszczeń, układów oraz na przeciwstawnym biegunie dobre stosunki z zachodem. Poklepywanie, przytakiwanie, odstępowanie krok po kroku.....To jest własnie demokracja w wyobrażeniach Zachodu. Miałki Wałęsa i Kwaśniewski to przykład polskiego Jelcynizmu. I to podoba sie wielu na Zachodzie. Kaczyński nie chciał iść tą drogą, słusznie uznając ze 40 milionowy naród ma prawo wypowiadać się we własnym imieniu. Zachodowi to nie pasowało. Dzisiaj więc mamy Tuska i spółkę, Zobaczymy jego wizję Polski i do jakiego grona wstąpi. Przekonamy się już wkrótce.

”Polacy wracajcie z Irlandii pięknymi autostradami przy których stoją cudowne baseny a jak się Wam zdarzy (odpukać) wypadek wylądujecie w nowoczesnym szpitalu gdzie świetnie wynagradzani lekarze i pielęgniarki będą się Wami opiekować do upadłego, Wasze dzieci pójdą do super szkół w których nauczyciele zarabiają jak w Irlandii POLSKA ZASŁUGUJE NA CUD” ...gratuluję i ....czekam na Polskę cudu. Czekam kiedy ten cukierowy różowo - okularowy spot wyborczy PO będzie realizowany. Czekam na:
1. Wysokie zarobki Polaków i likwidację nędzy.
2. Wysokie zarobki zwłaszcza uczciwych ludzi pracujących w budżetówce, pielęgniarek oraz nauczycieli.
3. Czekam na autostrady i pływalnie. 4. Czekam na drugą Irlandię... Stwórzcie choćby namiastkę Irlandii przez dwa lata jakie miał PiS. Przegłosowujcie ustawy prospołeczne i prosocjalne. Jutro póki co będę jechał przez zakorkowaną Warszawę zarządzaną przez H.Gronkiewicz- Waltz. Polakom niestety wystarczy tani chwyt, oklejony w sreberko cukierek by stać się chorągiewką. Raz jeszcze gratulując zaznaczam, zegar ruszył panie i panowie z PO...działajcie. Zobaczymy kto będzie się bogacił czy 5% bogaczy stanie się oligarchami czy wyrośnie mocna klasa średnia ludzi, którzy mają możliwości lecz są deptani. Wielka chwała dla PiSu, który nie miał warunków do normalnych rządów i sam zdecydował się na wcześniejsze wybory. Klasa, klasa i jeszcze raz klasa i uczciwość!!! Gratuluję!!!
I jeszcze drobna wyliczanka:
- uprawnionych do głosowania było 30 mln. osób;
- udział w wyborach wzięło 53% osób;
- na LiD głosowało 13 %;
To daje wynik w okolicach 2 mln. osób. I tyle w Polsce jest byłych SB-ków i TW oraz ludzi na tyle uwikłanych w komunizm i różne przekręty, że obawiają się dekomunizacji i lustracji.
Platforma niestety wygrała. Miejmy nadzieję że wkrótce stracą władzę. Nie możemy sie poddawać, walczmy o przywrócenie sprawiedliwych rządów PiS-u i postarajmy się w następnych wyborach oby jak najszybciej mieć większość!

21.10. 2007r. upadła IV RP. Wróciliśmy z powrotem do III RP. Naprawa państwa została przerwana przez harcerzy Tuska. Czekają nas najprawdopodobniej 2-4 lata, w których wszystkie złe zwyczaje lat 1989-2005 wrócą. Musimy przygotować się na zawłaszczanie państwa, fatalnie funkcjonujący wymiar sprawiedliwości i powrót szeroko rozumianej korupcji. Cóż drodzy rodacy - tak wybraliście. Po owocach ich poznacie chciałoby się powiedzieć. Emocje zaczynają opadać. Cóż niestety nie zawsze się wygrywa. Takie życie. Postaram się przeanalizować sprawę na chłodno. Sytuacja otóż wygląda tak. PO brakuje ponad 20 miejsc w Sejmie do większości. Prawie pewna jest, więc jakaś koalicja. Najbardziej prawdopodobna jest ta z PSL ale i ona może nie wystarczyć. Szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę, że PIS ma po swojej stronie Prezydenta. Otóż by odrzucić weto prezydenckie potrzebne jest 3/5 w Sejmie czyli 276 posłów, a tyle może mieć tylko koalicja PO-PSL-LID. Czyli co tu mówić pomimo wygranej PO, partia ta nie jest w za dobrej sytuacji. Do ustaw, które będą nie pomyśli PIS poparcie samego PSL nie wystarczy. Natomiast PIS najprawdopodobniej przejdzie teraz do opozycji. Co ciekawe pomimo przegranej, PIS poprawił swój wynik z 2005 roku. Jest więc pierwszą partią rządzącą, która poprawiła swój wynik w kolejnych wyborach. Tak, więc paradokasalnie PIS, choć przegrał to odniósł mniej czy bardziej znaczący spektakularny sukces. Satysfakcje daje mi wyeliminowanie LPR i Samoobrony z polskiej sceny politycznej. Ludzie ci dostali naprawdę sporą część władzy (zważywszy na pozycje tych partii). Nie potrafili jednak z tego skorzystać i skończyli jak skończyli na katafalku. Mogli przecież jeszcze przez 2 lata wspierać obecny rząd. Chcieli natomiast dbać tylko o swój partykularny interes. Cieszy mnie, że nawet nie dostaną zwrotu kosztów (bo by je dostać trzeba mieć minimum 3,5%). Mam nadzieje, że LPR i Samoobrone czeka wieczny polityczny niebyt. Nasi sąsiedzi Niemcy i Rosjanie i część Europy już świętują, że w Polsce od władzy odchodzi PIS. Nie ma się co dziwić. W końcu znowu Polska wraca do tzw. polityki na kolanach. Muszę bardzo gorąco podziękować polonii amerykańskiej i kanadyjskiej za udział w wyborach w których druzgocące zwycięstwo odniosło PiS w przeciwieństwie do „zmywaków” na wyspach brytyjskich. Wyniki wyborów w USA są następujące 67% PIS, 28% PO. Może w Polsce w następnych wyborach ludzie się przekonają czym jest PO i w Polsce wyniki wyborów będą podobne. Nikt nie powie, że gdzie jak gdzie ale w USA trzeba być przedsiębiorczym. Ludzie tam mieszkający wiedzą, że by gospodarka szła do przodu najważniejsze jest dobre funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości i walka z korupcją. Bez tego ani rusz. W kraju zastanawiajace jest że w więzieniach aż 90% poparcia miała PO a PiS miał 2,8% krótko mówiąc: „złodzieje na złodziei głosowali”. Teraz wypada wypuścić ich z więzień. Mi jako piszącemu tego bloga pozostaje twarda ocena przyszłego rządu i piętnowanie wszelkich błędów. Moja rola teraz zapewne okaże się łatwiejsza. Niech PO pokaże nam ten cud gospodarczy i Tusku masz dwa lata na zrobienie z POLSKI kraju mlekiem i miodem płynący. Czekamy!!!
Zwracam się do ludzi wchodzących na tego bloga z prośbą : niech wasza krytyka mojej osoby będzie merytoryczna. Nie rzucajmy na siebie obelg. Ja nigdy nie zniżam się do takiego poziomu by na wulgarne komentarze odpowiadać tym samym.


Jacek Kurski miał rację "ciemny lud" kupi wszystko. Szczególnie, jeśli ta wydmuszka ma efektowną powłokę. Pokazały to wczorajsze wyniki wyborów. Ale po kolei. Platforma Obywatelska jest partią miałką i bezideową. Tak naprawdę nie posiada programu, nie ma jakiś celów czy też ambicji gospodarczych. Jedyne jej ambicje to władza. Zresztą jak może być inaczej skoro w jej szeregach "brylują" tacy ludzie jak Grzegorz Schetyna ("macher od wielu "byznesów”, który prawie rozłożył klub piłkarski WKS Śląsk na łopatki), Janusz Lewandowski (KLD - "szpec" od prywatyzacji), Jerzy Buzek (dla młodzieży - najgorszy premier po 1989 roku) oraz Hanna "Bufetowa" Gronkiewicz Waltz ("Szpec" od wszystkiego, szczególnie od gospodarki, ktoś, gdzieś, kiedyś pisał iż jakiś staż na zachodzie odbyła w jakiejś instytucji ale czy to prawda - o tym cicho sza). Danie "wysmażone" na tych personach podlane jest sosem a'la Bartoszewski - dla niezorientowanych -jeden z "dyżurnych" autorytetów III RP - znany z opluwania Polaków za niemiecką zbrodnię w Jedwabnem. Tak tak młodzi przyjaciele - przejrzyjcie rozespane oczka i dokładnie przyjrzyjcie się, kogo wczoraj poparliście. Ale to nie koniec "atrakcji"...Partia nie byłaby oczywiście partią polityczną gdyby nie składała obietnic wyborczych. Cóż, więc takiego zaproponował Donald Tusk swojemu elektoratowi? Pokrótce:
1) Podwyżki pensji dla pielęgniarek, lekarzy oraz nauczycieli - zastanawiające, w jaki sposób??
2) Wprowadzenie podatku liniowego - co w praktyce oznacza wzrost cen artykułów "pierwszej potrzeby" (dotychczas "nieoVATowanych" bądź mających stawkę 7%) od 8 do 15% oraz obniżenie podatku dochodowego dla najbogatszych z 40 % do 15% co jest jawną kpiną.
3) Prywatyzację szpitali - co oznacza ich wyprzedaż za bezcen - vide "prywatyzacja" a'la
Lewandowski na Wybrzeżu w latach 90-tych,
4) Budowę autostrad,
5) Powrót z emigracji "młodej Polonii" z UK,
6) Odwrót od polityki zagranicznej jaką uprawiali bracia Kaczyńscy - oznacza to ni mniej ni więcej tylko uległości wobec Niemiec którą stosował Bartoszewski bądź niezdarność i fajtłapowatość Buzka,
7) Co ciekawe, mimo "liberalizmu" gospodarczego - PO nie zlikwiduje "becikowego" dla wszystkich, jakże odmiennego od tego które chciał wprowadzić PiS - czyli uzależnionego od dochodów,
8) Wraz z LiDem przebąkuje o likwidacji IPNu - co oznacza DEFINITYWNĄ niemożliwość rozliczenia zbrodni PRLowskich,
9) Zbudowanie "drugiej Irlandii".
Wiecie co w tym wszystkim jest najzabawniejsze? To, że te obietnice wzajemnie się wykluczają. Więc albo Donald Tusk nie zdaje sobie sprawy z tego co mówi (w co wątpię, bo człowiekiem inteligentnym jest na pewno), albo z PREMEDYTACJĄ wprowadził was w BŁĄD, wiedząc, iż te postulaty to bajka. Moi mili wyborcy "PO" (młodzieży studencka) Rektor PG Rachoń w uczelni publicznej prowadził kampanię wyborczą i przekonywał studentów do głosowania na niego skandaliczne i aż n przykro mi to pisać ale"DrużynaTuska" to tak naprawdę przeceniony, lekko już zalatujący, towar z politycznego hipermarketu. Na pewno nie pamiętacie tego faktu, iż gro członków PO należało kiedyś do Unii Wolności. A jak ta "partia" się POlsce przysłużyła - wiemy wszyscy.... Rozbicie koalicji z AWSem, obalenie rządu Olszewskiego wraz z Wałęsą, zablokowanie rozliczeń PRLu i lustracji... Wyborco PO - chciałbym jeszcze na chwilę wrócić do postulatów tej partii -wydmuszki. A właściwie naczelnego - powrotu Polaków z emigracji zarobkowej. Otóż, moi Kochani Rodacy głosujący na PO - chyba zapomnieliście, że to nie kto inny, jak Donald Tusk, przed referendum "Unijnym" zachwalał, jako główną zaletę wejścia do "Eurokołchozu", właśnie MOŻLIWOŚĆ wyjazdu do pracy do krajów "Starej Unii"...Niekonsekwencja czy luki w pamięci??Rozumiem też psychiczne podłoże głosowania na Platformę. Tak, to rzeczywiście wielka frajda czuć, że przynależy się do "elyty". Czuć, że głosuje się jak koledzy - studenci, profesorowie, jak "autorytety". Jaki się wtedy człowiek dowartościowany czuje!! Ale tu właśnie tkwi pułapka - w naszej historii bardzo, bardzo rzadko "autorytety" stawały po stronie zwykłych ludzi i Ojczyzny. Casus Szymborskiej i Miłosza jest tu najlepszym przykładem - oboje w latach 50tych wychwalali pod niebiosa Stalina. Ale tego w szkołach III RP niestety nie uczono. Uczono "spolegliwości" i zapatrzenia w "pomniki" zamiast niezależnego myślenia. Coś w tym jest, iż świat zna Polskich fizyków, astronomów, informatyków - a nie zna Polskich filozofów czy myślicieli. "Owczegy Pęd" jest w POlsce tłoczony do głów od lat najmłodszych.....Jaką opozycją była przez te lata Platforma? Właściwie można określić to jednym słowem - destrukcyjną. Jedynym jej celem było odsunięcie PiSu od władzy. Nie poparła i nie zaproponowała ŻADNEJ ustawy korzystne dla Polski i Polaków. Zablokowała natomiast parę - między innymi tak potrzebne dla zwiększenia bezpieczeństwa w Polsce zmiany w kodeksie karnym....A, przepraszam, pominąłem jej jeszcze jedną "zasługę". Wprowadzenie "becikowego" uniezależnionego od dochodu. To ciekawe, że partia liberalna, poparła takie marnotrawienie publicznego majątku....A swoją drogą – w Gdańsku gdzie mieszkam śmiesznie było oglądać 18 - latków którzy szli na wybory z jednym hasłem - "dowalić Kaczyńskim". Czy to naprawdę nie jest żałosne, że 90% wyborców PO nie zna ani programu, ani historii tej partii. Jedyne, co ich skusiło do zagłosowania na partię Tuska to jad i kubły pomyj którymi "pluł" Donald. Jakże to symptomatyczne, wśród "wykształciuchów", iż jedyne co potrafią to kogoś wyciąć, zgnoić i zelżyć. Zero pozytywnych postaw. Nieważne żebym ja się rozwijał i miał dobrze, ważne, żeby sąsiad nie miał lepiej. Tym kierują się w swoich wyborach POlacy. Świetnie to opisał Ziemkiewicz w swojej książce "Polactwo" -POlak musi wybrać kogoś przed kim będzie czuł respekt, jakiegoś oświeconego"europejczyka" ponieważ sam ma kompleks zaścianka.... Nie docenia wielkości własnej Ojczyzny, ale wszystko co "zachodnie" jest najlepsze.Ktoś kiedyś powiedział - w POlsce obowiązuje "zasada drzewa" - POlak nie wchodzi na wyższą gałąź aby być lepszym, bardziej się rozwinąć ale po tożeby móc narobić sąsiadowi (który został na dole) na głowę....Jest jednak coś co pozwala mi myśleć z optymizmem o przyszłości - ten sam "ciemny lud" który wyniósł Tuska do władzy, maksymalnie po 2 latach go z niej utrąci. Donald Tusk skończy jak Leszek Miller - naobiecywał, naobiecywał a na koniec z 40% zrobiło się 11.....Bo tak naprawdę partie liberalne (za jaką się PO ponoć uważa) w normalnych krajach mają poparcie właśnie tego rzędu......Zresztą drogi wyborco PO - jeśli jesteś liberałem to dlaczego nie głosowałeś na UPR?? To partia uczciwa i w dodatku rzeczywiście liberalna. Niefarbowana....Ale cóż - Twoimi głosami wrócił Ubekistan - Lis w "nagrodę" zostaje redaktorem naczelnym "DER Dziennika", niedojda Buzek będzie szefem MSZ-tu, Balcerowicz ministrem finansów i znów "schłodzi" gospodarkę a Urban i Michnik znów zaczną "brylować" jako autorytety. Błędy popełnia się tylko raz. Nie zrób już więcej tego. Nie bądź "wyszkształciuchem" ani "POlakiem" a zostań posiadającym własne zdanie patriotą.......... Uczcie się od "Starej" Polonii w USA i w Kanadzie gdzie wybory bezapelacyjnie, druzgocąco wygrał PiS. (67% poparcia PiS, 22 % poparcia PO)!!! Albo łudź się do końca życia, że pewnego dnia obudzisz się w "drugiej Irlandii" z podatkiem liniowym (dla niezorientowanych - taki to właśnie z Tuska liberał - w Irlandii podatki są progresywne...). A na koniec "smaczek". Oto co powiedziała o zwycięstwie PO Erika Steinbach:
"- Cieszę się z wyniku wyborów. Jest dobry dla Polski, jest dobry dlaNiemiec i dobry dla Europy. To, co zostało z resentymentów, pochodzi od strony polskiej. Mam nadzieję, że się to rozładuje - powiedziała Steinbach w audycji "Magazyn Poranny" niemieckiej telewizji publicznej ZDF." -pozostawię to bez komentarza.
PS. Z ostatniej CHWILI!!!ZIOBRO POKONAŁ GOWINA W KRAKOWIE I ZDOBYŁ NAJWIĘCEJ GŁOSÓW!!
JESIEŃ WASZA WIOSNA NASZA!!
http://wiadomosci.onet.pl/wybory2007/1627951,news.html
Co powiesz Panie Wałęsa prezydencie drogi,
Czy nadal będziesz pielęgnował nogi...?".
"Smutny dziś dzień, jesienna ta pora,
Przykry rezultat w demokratycznych wyborach,
Gdy naród podziękował dwóm latom dobrobytu,
Złych ludzi wyciągnął do politycznego szczytu,
Niestety masmedia i publiczności flustrata,
Spowodowały, że w niepamięć odchodzą piękne te lata,
Powraca obłuda, kradzież i bezprawie,
Jak nie można rządzić - pokazali już w Warszawie,
Zmanipulowali biednymi wyborcami,
Wizją drugiej Irlandii, licznymi cudami,
Obiecali złote góry, poprzedników z błotem zmieszali,
Teraz jasno powiedzmy: Dziś Niemcy wygrali.
Nie naród polski co po latach słabości,
Pod rządem PiS znowu zagościł na wysokości,
Zaczęto z nami się liczyć, zaczęto nas respektować,
Teraz rząd Tuska zapyta: 'Komu Mazury podarować?
Komu oddać Rospude, kto ma łowić w Bałtyku,
Dlaczego nie pomóc wypędzonym, o co tyle krzyku?
Europa jest wspólna, po co nam dziś wiara,
Ludzie nie powinni wierzyć w euro, co najwyżej w dolara,
Ciemny lud, zaścianek i toruńską rozgłośnie,
Zamknąć, TVN niechaj przemówi donośnie!'
Lecz powiadam Wam jak Słowacki w latach okupacji:
NIE PRZESTAWAJMY BRONIĆ JEDYNIE SŁUSZNEJ RACJI,
Choć gorycz dziś wielka, choć żal serca ściska,
Nie płaczcie, bo klęska Platformy jest bliska,
Jak dobry wieszcz, jak Polak doradzam:
Do skutecznego rządzenia nie wystarczy władza,
Trzeba chcieć ludziom pomóc, a nie bronić układu,
Tusk, Balcerowicz, Wałęsa - powrót dawnego składu,
Nie gaście nadziei, domokracja wybrała,
Choć tak wielu mówiło, że w Polsce kulała,
Jeszcze wrócimy, jak Feniks z popiołów
I przegonimy tych liberalnych matołów."
21.10.2007r. - czarna data w najnowszej historii Polski
05.11.2007r. - dzień żałoby narodowej, zaprzysiężenie rządu PO
KONIEC PRAWEJ I SPRAWIEDLIWEJ POLSKI
Wygrało złodziejstwo i obłuda...Jestem młodym człowiekiem po studiach i tak naprawdę... teraz wyjeżdżam z kraju jak wielu moich rówieśników. Nie widzę teraz tu przyszłości w kraju gdzie będą rządzić złodzieje. Bo teraz trzeba będzie tylko kraść, żeby do czegoś dojść. A jak ktoś jest uczciwy?? No niestety...zostaje opuszczenie Naszego pięknego kraju. Teraz dopiero zacznie się migracja. Dziwię się tylko tym Polakom (szczególnie młodego pokolenia, studentom), którzy nie potrafili spojrzeć prawdzie prosto w oczy jaka Platforma jest POzytywnie nastawiona na złodziejstwo i obłudę. Widziałem jak kraj zaczął normalnie funkcjonować...ale teraz Polski nie ma... a w kartach historii Platforma i Pan Tusk i tak zostaną rozliczeni. Szkoda , że tak się stało. Naród uległ obłudzie. Uważam się za patriotę. I teraz serce mi się rozerwie, jak będę musiał oglądać jak moja piękna Polska znów zostanie rozkradana i okłamywana. Płaczę dzisiaj...bo płacze matka, która przyniosła mnie na Świat. Matka, która zwie się POLSKĄ.
poniedziałek, 22 marca 2010
Licznik odwiedzin: 533499
| « październik » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 |
| 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 |
| 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 |
| 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 |
| 29 | 30 | 31 | ||||
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:
NIECH ZWYCIĘŻY IV RP!!! DLACZEGO BO III RP BYŁA RAJEM DLA ZŁODZIEI!!! ZNIWECZYŁA MARZENIA I NADZIEJE ORAZ CAŁY DOROBEK POKOLENIOWY MILIONY POLAKÓW!!! IV RP - BUDOWA RZECZPOSPOLITEJ PO 16-TU LATACH JE...
"więcej" ...NIECH ZWYCIĘŻY IV RP!!! DLACZEGO BO III RP BYŁA RAJEM DLA ZŁODZIEI!!! ZNIWECZYŁA MARZENIA I NADZIEJE ORAZ CAŁY DOROBEK POKOLENIOWY MILIONY POLAKÓW!!! IV RP - BUDOWA RZECZPOSPOLITEJ PO 16-TU LATACH JEJ OKRADANIA!!! Wszystko o piłce nożnej i polityce, w szczególności: -pomorskiej piłce nożnej -szeroko rozumianego arbitrażu -wpływu polityki na rozwój piłki nożnej w kraju i w regionie.
"schowaj" ...
Jestem prawdziwym patriotą Polski.